Grenlandczycy nie są mistrzami w tłumaczeniu swojej rzeczywistości ludziom z zewnątrz. Nie mają, niestety, zbyt „pedagogicznego” podejścia do nowych przybyszów i oczekują, że każdy wie, jak jeździć skuterem śnieżnym. Trzeba więc wiele rzeczy zrozumieć samemu, obserwując, słuchając i popełniając błędy - opowiada PAP Life Adam Jarniewski, który od 20 lat razem z rodziną mieszka na Grenlandii.